- Szczegóły
Wielkopolska jest jednym z pierwszych regionów w Unii Europejskiej, który uzyskał zgodę Komisji Europejskiej na przekierowanie środków unijnych na niezbędne inwestycje w sektorze zdrowia i na rynku pracy. Wielkopolska natychmiast potrafiła oszacować doraźne potrzeby na walkę z koronawirusem i przedstawić je Komisji Europejskiej. W efekcie dodatkowe miliony złotych zostaną przeznaczone w regionie na walkę z pandemią i jej skutkami.
8 kwietnia Marszałek Marek Woźniak przekazał Komisji Europejskiej – uzgodnioną z Zarządem Województwa Wielkopolskiego – propozycje zmian w WRPO 2014+, które skutkują natychmiastowym przesunięciem ok. 63 mln zł środków unijnych na infrastrukturę ochrony zdrowia oraz zakup niezbędnego wyposażenia dla potrzeb walki z epidemią COVID-19 w Wielkopolsce. Jeszcze tego samego dnia, Wielkopolska jako jeden z pierwszych regionów w całej Unii Europejskiej uzyskała bez zastrzeżeń pozytywną decyzję Komisji.
W kontekście epidemii COVID-19, Komisja Europejska umożliwiła samorządom wykorzystanie regionalnego wymiaru zarządzania częścią funduszy europejskich (40%) na walkę z kryzysem i wdrożenie szczególnych środków pozwalających na maksymalną elastyczność w wykorzystaniu środków z Europejskich Funduszy Strukturalnych i Inwestycyjnych. Przekierowanie wszystkich dostępnych funduszy strukturalnych w przypadku Polski oznacza ponad 55 miliardów zł na walkę z kryzysem. Dlatego przyjęte przez Komisję Europejską 8 kwietnia propozycje Samorządu Województwa Wielkopolskiego nie zamykają drogi do podejmowania przez władze dalszego potencjalnego dostosowania wsparcia funduszy unijnych do potrzeb województwa.
Zgodnie z założeniami Komisji Europejskiej, fundusze polityki regionalnej nazywane także funduszami strukturalnymi, do tej pory skupione na długoterminowym strukturalnym wsparciu systemu ochrony zdrowia, teraz przesuwane są na jego doraźne potrzeby w kontekście walki z pandemią COVID-19. Mowa o zakupie sprzętu ochrony indywidualnej, odczynników i testów w kierunku COVID-19; zakupie urządzeń i środków do dezynfekcji, zakupie urządzeń medycznych, ale także tymczasowe dostosowywanie szpitali lub ich przekształcanie. Wielkopolska planuje zakup 1,5 miliona sztuk środków ochrony osobistej dla pracowników służby zdrowia. Dodatkowo, Zarząd Województwa Wielkopolskiego z Marszałkiem Markiem Woźniakiem na czele, podjął również decyzję o przekazaniu 2,6 mln zł z Europejskiego Funduszu Społecznego WRPO 2014+ dla Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu, głównie na wykonanie około 2 tysięcy testów w kierunku wirusa SARS-CoV-2, ale także na środki ochrony osobistej dla pracowników szpitala klinicznego.
Przekazano także z rezerwy budżetowej na zarządzanie kryzysowe po 300 tysięcy złotych dla wojewódzkich szpitali w Poznaniu, Lesznie, Kaliszu i Koninie z myślą o zabezpieczeniu bieżącej ochrony osobistej personelu medycznego, 80 tysięcy złotych dla Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Poznaniu na pomoc w zakupie aparatu do ekstrakcji kwasów nukleinowych, oraz 100 tysięcy złotych dla Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu na działania prowadzone w związku z tworzeniem zestawu do wykrywania wirusa SARS-CoV-2. Więcej na temat projektów prowadzonych przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego można przeczytać na stronie Urzędu Marszałkowskiego i śledzić na bieżąco informacje w zakładce Aktualności Zarządu.
Pandemia zastała UE w trakcie trudnych negocjacji budżetowych. W oparciu o założenia przedstawione przez KE w pakiecie legislacyjnym wsparcie dla Polski miało sięgać 64,4 mld EUR. W obecnej sytuacji Komisja Europejska będzie musiała zrewidować założenia, zgodnie z wypowiedziami Ursuli von der Leyen i oczekiwaniami krajów członkowskich. W Polsce niemal 60% inwestycji publicznych jest finansowanych ze środków unijnych. Kryzys, którego jesteśmy świadkami będzie wymagał determinacji, by znaleźć rozwiązanie dla problemów nim spowodowanych przy jednoczesnym zachowaniu proinwestycyjnego i prokonkurencyjnego charakteru wsparcia z funduszy strukturalnych.
Autor: Biuro Wielkopolski w Brukseli i Dyrekcja Generalna ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej Komisji Europejskiej
- Szczegóły
ESCALAR inwestuje w fundusze koncentrujące swoje inwestycje na scale-upach. Może wspierać zarówno nowe fundusze, które muszą osiągnąć większą masę krytyczną, aby wspierać takie firmy w swoim przyszłym portfelu, jak i istniejące fundusze poszukujące dodatkowego kapitału, aby wdrożyć inwestycje kontynuacyjne w scale-upy w swoim dotychczasowym portfelu.
Przy możliwym zaangażowaniu nawet do 100 mln EUR w ramach jednego funduszu, inwestycja ESCALAR ma na celu znaczne zwiększenie zasobów funduszy, umożliwiając w ten sposób większe inwestycje i zwiększając możliwości dokonywania inwestycji (kontynuacyjnych) w scale-upy.
ESCALAR będzie dokonywał inwestycji kapitałowych w fundusze poprzez inną klasę udziałów lub jednostkę funduszy niż inni inwestorzy. W ramach programu pilotażowego ESCALAR będzie dysponował kopertą inwestycyjną o całkowitej wartości 300 mln EUR.
Pośrednicy publiczni zainteresowani otrzymaniem inwestycji z EFI w ramach programu ESCALAR mogą zgłaszać się do 30 czerwca 2020 r. Szczegółowe informacje na temat programu i zasad aplikowania znajdują się na stronie https://www.eif.org/what_we_do/equity/escalar/index.htm
Autor: Europejski Fundusz Inwestycyjny (tłumaczenie Biuro Wielkopolski w Brukseli)
- Szczegóły
Trwają negocjacje na temat walki z ekonomicznymi efektami epidemii koronawirusa. Państwa strefy euro dyskutowały 16 godzin nad potencjalnymi rozwiązaniami. Bez skutku.
Wczoraj ministrowie finansów Eurogrupy, a więc państw strefy euro, przez 16 godzin dyskutowali na temat tego, w jaki sposób pomóc państwom najbardziej dotkniętym ekonomicznie przez epidemię koronawirusa. Spotkanie zakończyło się bez osiągnięcia porozumienia. Jak poinformował na swoim twitterze przewodniczący Eurogrupy Mário Ceteno, „nie udało nam się konstruktywnie zakończyć rozmów, ale jesteśmy coraz bliżej”. Spór miedzy europejską Północą a Południem dotyczy głównie restrykcji, które miałyby być nałożone na otrzymujące pożyczki kraje.
Koronakryzys
Prognozy zapowiadają recesję jeszcze większą od tej, która wystąpiła po kryzysie finansowym z końca ubiegłej dekady. Przywódcy państw europejskich już teraz mówią o nadchodzącym kryzysie, który według nich będzie największym wyzwaniem gospodarczym naszych czasów. Nie bez powodu Angela Merkel walkę z epidemią i jej skutkami określiła „największym wyzwaniem od czasów II Wojny Światowej”. Ale sytuacja najgorsza jest nie w Niemczech, a właśnie w krajach najmocniej dotkniętych epidemią, takich jak Włochy czy Hiszpania. Rząd Giuseppe Conte przyjął 6 kwietnia ustawę o planie pomocowym dla włoskich przedsiębiorców o wartości 400 mld euro. Jednak to, zdaniem włoskiego rządu, nie wystarczy dlatego potrzebna jest solidarność unijna. Włochy to jednak tylko jedno z państw południa Europy, które głośno domagają się pomocy ze strony Unii Europejskiej.
- Szczegóły
Komisja Europejska planuje przedstawić 29 kwietnia zaktualizowaną propozycję Wieloletnich Ram Finansowych, które stać mają się częścią strategii przeciwdziałania skutkom gospodarczym koronawirusa - podaje EURACTIV.com.
Zdaniem przewodniczącej Ursuli von der Leyen, zaktualizowane Wieloletnie Ramy Finansowe (WRF), czyli długoterminowy budżet UE na lata 2021-2027, są postrzegane jako kluczowe narzędzie służące przezwyciężeniu poważnej recesji, którą pandemia spowoduje w Europie.
Szefowa KE powiedziała na początku tego miesiąca, że "wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w tym kryzysie potrzebujemy szybkich odpowiedzi i nie możemy poświęcić dwóch lub trzech lat na opracowanie nowych narzędzi" oraz że "Wieloletnie Ramy Finansowe są najsilniejszym z dostępnych nam narzędzi".
WRF mogłyby być bodźcem fiskalnym potrzebnym zamiast wywołujących polityczne podziały "koronaobligacji", wspólnej propozycji dotyczącej długu, popartej przez dziewięć państw członkowskich, w sprawie podziału kosztów naprawy gospodarczej. Niewielka grupa państw, w tym Niemcy, Holandia, Austria i Finlandia, jest im przeciwna.
Zgodnie z wewnętrznym dokumentem Komisji, prezentacja strategii naprawczej jest zaplanowana na 29 kwietnia, choć data ta nie została jeszcze potwierdzona. Ma ona zawierać komunikat z propozycjami zmian w projekcie Wieloletnich Ram Finansowych, pierwotnie przedstawionymi przez władze wykonawcze UE dwa lata temu.
Ponadto oczekuje się, że Komisja Europejska zmieni również program prac na ten rok.
- Szczegóły
Komisja Europejska ogłosiła zaproszenie do składania wniosków dotyczących projektów w ramach programu LIFE na rok 2020. Podjęto działania mające na celu ułatwienie składania wniosków w związku z ograniczeniami dot. koronawirusa, w tym przewidziano wydłużenie terminów.
W tym roku przeznaczono ponad 450 milionów euro na projekty w zakresie ochrony przyrody, ochrony środowiska i działań na rzecz klimatu.
Jakie rodzaje projektów są finansowane?
Program LIFE finansuje projekty w ramach swoich podprogramów działań na rzecz środowiska i na rzecz klimatu, przyczyniając się w ten sposób do realizacji Europejskiego Zielonego Ładu.
Większość projektów LIFE to tak zwane projekty tradycyjne, które mogą być koordynowane przez dowolny podmiot prawny zarejestrowany w UE. Należą do nich instytucje publiczne, przedsiębiorstwa i organizacje pozarządowe (NGO). Typowe projekty mają stanowić wzór najlepszych praktyk do naśladowania, wprowadzać innowacje, podnosi świadomość społeczną lub demonstruje przełomowe rozwiązania w zakresie ochrony środowiska.
- Szczegóły
Wybuch i szybkie rozprzestrzenienie się COVID-19 jest bezprecedensowym wyzwaniem dla wielu organizacji sektora publicznego. Samorządy lokalne, administracja, a zwłaszcza służba zdrowia znajdują się na czele walki z kryzysem, którego rozwiązanie będzie wymagało czasu, wysiłku oraz dozy szczęścia. Podobnie jak instytucje publiczne, MŚP mają trudności ze znalezieniem sposobów na przetrwanie i płynne dostosowanie się do nowych warunków działania. Tym, co może pomóc w osiągnięciu sukcesu, są narzędzia cyfrowe i współpraca.
Społeczność Hubów Innowacji Cyfrowych (DIHNET) spotkała się 25 marca br. w celu omówienia m.in. pilnych i długoterminowych potrzeb organizacji sektora publicznego i MŚP związanych z COVID-19 oraz tego, w jaki sposób narzędzia cyfrowe mogą pomóc im stać się bardziej odpornymi.
- Szczegóły
Nad testem, który pokaże, czy dana osoba jest odporna na SARS-CoV-2 i może powrócić do normalnego życia, pracują naukowcy z UAM w Poznaniu. Szybki test jest potrzebny kadrze medycznej oraz osobom, które przeszły chorobę bezobjawowo lub też nie zostały odpowiednio zdiagnozowane.
Osoby posiadające przeciwciała skierowane przeciwko koronawirusowi nie są podatne na powtórne zachorowanie i nie stanowią potencjalnego źródła zarażenia. Takie osoby mogą powrócić do normalnego życia, nie ryzykując swojego zdrowia i nie stanowiąc zagrożenia dla innych.
Badania nad wytworzeniem niezbędnych komponentów testu immunologicznego, przeznaczonego do diagnostyki SARS-CoV-2, podjęły zespoły dra hab. inż. Jakuba Rybki z Centrum Zaawansowanych Technologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) oraz dra hab. Krzysztofa Sobczaka z Instytutu Biologii Molekularnej i Biotechnologii Wydziału Biologii UAM.
- Szczegóły
Szpitale oraz publiczne i prywatne podmioty zainteresowane składaniem zamówień publicznych w dziedzinie opieki zdrowotnej mogą zgłaszać się do udziału w wydarzeniu do 8 kwietnia 2020 r. Firmy finansowane z EIC, zainteresowane prezentacją swojej oferty potencjalnym zamawiającym, będą mogły zgłaszać się do uczestnictwa od 9 kwietnia br. Docelowo w wydarzeniu zakładany jest udział min. 10 europejskich nabywców publicznych i prywatnych w dziedzinie opieki zdrowotnej oraz 20-40 firm finansowanych przez EIC, w zależności od potrzeb nabywców i zidentyfikowanych wyzwań. Firmy oferujące rozwiązania, które wezmą udział w wydarzeniu będą wyselekcjonowane pod kątem potrzeb zgłoszonych przez zamawiających w zakresie innowacyjnych rozwiązań we wszystkich aspektach walki z COVID19.
- Szczegóły
Ze względu na to, że niektórzy sprzedawcy internetowi wykorzystują obawy związane z epidemią COVID-19 do sprzedaży fałszywych leków lub podnoszenia cen swoich produktów, Unia Europejska podejmuje konkretne działania.
Wykorzystując fakt, że coraz więcej osób pozostaje w domach w izolacji i zachowuje zasady dystansowania społecznego, znacznie rośnie liczba zakupów internetowych. Podczas gdy niektórzy starają się chronić siebie i swoje rodziny przed wirusem, niektórzy handlowcy wykorzystują ten niepokój, aby sprzedawać po bardzo wysokich cenach fałszywe leki lub produkty, które mają zapobiegać zakażeniu.
Nieprawdziwie informacje mogą dotyczyć wszystkiego, od masek i czapek po leki i środki dezynfekujące do rąk - błędnie oznaczone jako jedyne lekarstwo na koronawirusa lub jedyna ochrona przed koronawirusem - które sprzedawane są po cenach wielokrotnie przewyższających ich rzeczywistą wartość. Handlowcy stosują również inne sztuczki, takie jak fałszywe twierdzenie, że produkty są unikalne, by skłonić konsumentów do zakupów.
Na co należy zwracać uwagę?









