Przejdź do treści

Ursula von der Leyen: „Jeszcze w marcu Komisja Europejska złoży propozycję ws. paszportów szczepień”

ursula von der leyen keKomisja Europejska ma jeszcze w marcu przedstawić propozycję legislacyjną w sprawie tzw. cyfrowych paszportów szczepień. Taką deklarację złożyła dziś (1 marca) Ursula von der Leyen.

„W marcu Komisja Europejska przedstawi propozycję stworzenia unijnych cyfrowych paszportów szczepień”, napisała dziś (1 marca) za pośrednictwem mediów społecznościowych przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Szefowa KE deklaruje: Szczegóły jeszcze w marcu

Zanim szefowa KE poinformowała dziś (1 marca) w mediach społecznościowych o propozycji ws. paszportów szczepień, wzięła udział w wideokonferencji z niemieckimi europosłami. W jej trakcie Ursula von der Leyen stwierdziła, odpowiadając na pytanie jak mogłyby wyglądać tzw. cyfrowe certyfikaty szczepień w UE, że jeszcze w marcu Komisja Europejska przedstawi odpowiedni wniosek legislacyjny.

W miniony czwartek (25 lutego), po pierwszym dniu szczytu Rady Europejskiej, Charles Michel zadeklarował, że unijni liderzy będą pracować nad koncepcją paszportów szczepień,

„Potrzeba więcej działań w tym zakresie, także z punktu widzenia cyfryzacji i we współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia. Dzisiaj odnieśliśmy jednak wrażenie, że państwa coraz bardziej zbliżają się do konsensusu na tym polu. Rada Europejska jeszcze powróci do tej kwestii”, zapowiedział.

Wówczas szefowa KE wezwała Radę Europejską do jak najszybszego wprowadzenia ogólnie respektowanych certyfikatów szczepień, tak, by zdążyć z tym do lata. Jak powiedziała, takie paszporty mogłyby zawierać m.in. informacje o podanej szczepionce, negatywnym wyniku testu na koronawirusa czy nabyciu odporności po przebyciu choroby COVID-19.

„W sprawie certyfikatów pozostało jeszcze wiele politycznych kwestii, które należy rozwiązać. Jedną z nich jest to, do czego będą one stosowane. „Decyzja ta będzie podejmowana przez same państwa. Ale są także wciąż nierozwiązane kwestie naukowe, jak ta, czy po zaszczepieniu wciąż można roznosić wirusa”, zauważyła. Uznała jednak za obiecujące wyniki badań w Izraelu, które wskazują, że po zaszczepieniu dwoma dawkami szczepionki Pfizer/BioNTech pacjent nie rozprzestrzenia już koronawirusa.

Według słów von der Leyen wprowadzenie paszportów szczepień zajmie około trzech miesięcy. Zdaniem Niemki Unia powinna jednak zastosować takie rozwiązanie, „by zapewnić funkcjonowanie jednolitego rynku”.

Kto jest zwolennikiem „koronapaszportów”?

Komisja Europejska jeszcze kilka tygodni temu była sceptyczna wobec cyfrowych paszportów szczepień. Gdy na początku lutego Dania zapowiedziała wprowadzenie specjalnych cyfrowych poświadczeń o otrzymaniu szczepienia przeciw koronawirusowi i wprowadzenie dla ich posiadaczy ułatwień w podróżowaniu. Komisja Europejska przestrzegła przed jakimikolwiek rozwiązaniami, które mogłyby okazać się dyskryminujące.

Do największych zwolenników „koronapaszportów” należy premier Grecji Kyriakos Mitsotakis, który od kilku tygodni lobbuje na rzecz tego rozwiązania w Komisji Europejskiej. Powodem jest chęć odmrożenia ruchu turystycznego, ergo ożywienia turystyki, która dla Grecji oraz innych państw południa Europy stanowi znaczącą część PKB.

Mitsotakis przekonywał w styczniu na łamach EURACTIV.pl, że państw UE „nie stać, by narażać stanowiska pracy lub stracić kolejny rok na próbach rozruszania gospodarek. Jednym ze sposobów szybszego powrotu do „normalności” jest powiązanie certyfikatów szczepień z nieograniczonym – przez obecne restrykcje – przemieszczaniem się”.

A już w połowie lutego w rozmowie z agencją Bloomberg, polityk zapewniał, że wiele państw członkowskich interesuje się grecką propozycją wprowadzenia cyfrowych certyfikatów szczepień, które pozwoliłyby zaszczepionym osobom podróżować “bez potrzeby okazywania negatywnego testu przeciwko COVID-19 czy przechodzenia kwarantanny”.

Austria chce ratować sezon turystyczny certyfikatami szczepień

Premier Grecji na sojuszników może na pewno liczyć w Austrii oraz Irlandii. Kanclerz Sebastian Kurz (ÖVP) zaproponował wprowadzenie „zielonego paszportu” dla tych, którzy nie stanowiliby zagrożenia w rozprzestrzenianiu koronawirusa.

Według Kurza taki „paszport” otrzymałyby trzy kategorie osób: zaszczepieni, ozdrowieńcy oraz Ci, którzy wykonali w krótkim czasie test na obecność SARS-CoV-2. Jeśli UE nie rozpocznie prac nad projektem „zielonego paszportu”, Kurz zapowiedział, że Austria zrobi to na szczeblu krajowym.

Z kolei wicepremier Irlandii Leo Varadkar zapowiedział w lutym wprowadzenie certyfikatów szczepień dla obywateli. Dzięki nim Irlandczykom będzie łatwiej o przedsięwzięcie podróży zagranicznej.

O planach wprowadzenia certyfikatów szczepień wicepremier Leo Varadkar mówił w Dáil, izbie niżej parlamentu. Według Varadkara certyfikaty znacznie zwiększą szanse na zagraniczne podróże w 2021 r.

Irlandczycy mają otrzymać specjalny dokument z kodem QR, który będzie jednocześnie zaświadczał przyjęcie szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Takie osoby będą mogły – jak informuje „The Irish Post” swobodnie podróżować bez ograniczeń i konieczności poddawania się kwarantannie.

Paszporty dzielą UE. W Izraelu „zielone przepustki już działają”

Jednak koncepcja certyfikatów szczepień dzieli państwa członkowskie, które uważają, że to niewłaściwy czas, by debatować nad tą kwestią, biorąc pod uwagę, że większość populacji nie otrzymała jeszcze szczepionki.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) przedstawiło odmienną opinię. W poniedziałek (15 lutego) wydało oświadczenie, w którym wyrażono poparcie dla certyfikatów szczepień, ale wydawanych “w celach medycznych”.

“To nie to samo co paszport szczepień, który zwolniłby podróżujących za granicę z obowiązku przestrzegania środków bezpieczeństwa. ECDC uważa, że nie ma wystarczających dowodów na skuteczność szczepionek w ograniczaniu ryzyka transmisji, by wyłączyć z kwarantanny i/lub testowania podróżujących posiadających dowód przyjęcia szczepionki” – wyjaśniono w oświadczeniu.

Podobne rozwiązanie do „paszportów szczepień” vel cyfrowych certyfikatów funkcjonuje w Izraelu. Od niedzieli (21 lutego) osoby posiadające tzw. zielony paszport – zaszczepione przeciwko SARS-CoV-2 i te, które wyzdrowiały – mogą korzystać z siłowni i basenów, uczestniczyć w wydarzeniach sportowych, kulturalnych i religijnych, przebywać w hotelach i w synagogach.

W związku z systematycznym spadkiem wskaźników zapadalności, szczególnie wśród grup wysokiego ryzyka izraelskie władze zdecydowały się na poluzowanie niektórych obostrzeń nałożonych pod koniec grudnia w ramach tzw. trzeciego lockdownu.

„Zielony paszport” – przemianowany ostatecznie na „zieloną przepustkę”, by uniknąć skojarzeń ze swobodnymi podróżami zagranicznymi – może być przyznany tym, którzy co najmniej tydzień wcześniej przyjęli drugą dawkę szczepionki i około 740 tys. osobom, które przeszły zakażenie koronawirusem. Zachowa on ważność przez sześć miesięcy od daty otrzymania drugiej dawki.

Istnieją trzy sposoby otrzymania przepustki. Izraelczycy mogą ściągnąć wymagany certyfikat bezpośrednio na telefon komórkowy za pomocą aplikacji, przez stronę ministerstwa zdrowia – w wersji do wydrukowania, a korzystając z infolinii ministerstwa mogą zamówić przepustkę pocztą tradycyjną. W każdym przypadku muszą podać swoje dane osobowe.