mt_ignore

Fundusze spójności działają, szwankuje komunikacja

Lepsze komunikowanie wpływu funduszy spójności na życie obywateli pozostaje niezwykle ważnym wyzwaniem dla decydentów i organizacji pozarządowych w państwach Unii...

więcej
Fundusze spójności działają, szwankuje komunikacja

Unijne decyzje ws. podatków większością głosów?

Unijny komisarz ds. finansowych Pierre Moscovici przedstawił wczoraj w Strasburgu propozycję KE, zgodnie z którą decyzje dotyczące kwestii podatkowych zapadałyby...

więcej
Unijne decyzje ws. podatków większością głosów?

Europejskie reakcje na zabójstwo prezydenta Gdańska

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem wczoraj (13 stycznia) wieczorem podczas koncertu kończącego gdański finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy....

więcej
Europejskie reakcje na zabójstwo prezydenta Gdańska

Aktualności

Co nam przyniesie w Europie 2019 rok?

incomingxdCo wydarzy się w rozpoczętym właśnie roku? Jakie wydarzenia mogą mieć największy wpływ na UE w nadchodzących 12 miesiącach? Los zapewne przyniesie nam zdarzenia, których dziś jeszcze nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ale część spraw jest już na europejskiej agendzie. Oto nasz subiektywny wybór wydarzeń w Europie (nie tylko w UE), na które możemy czekać w 2019 r.

1.Brexit

Przed nami ostatnie 3 miesiące członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. 29 marca dojdzie do brexitu. No chyba, że… nie dojdzie. Bo właściwie to wciąż nic nie wiadomo. W trzecim tygodniu stycznia nad projektem umowy brexitowej zagłosuje Izba Gmin. Jeśli je zatwierdzi, brexit odbędzie się zgodnie z planem.

Jeśli jednak brytyjscy parlamentarzyści odrzucą projekt umowy z UE, otwiera się wiele scenariuszy, a wśród nich brexit bez umowy (tzw. no-deal brexit), zawieszenie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE czy nawet – choć ten scenariusz premier Theresa May zdecydowanie wyklucza – ponowne referendum.

2. Wybory europejskie

Pomiędzy 23 a 26 maja odbędą się największe wybory w UE – wybory do Parlamentu Europejskiego. Przed każdym takim głosowaniem jak mantra powtarzane są słowa, że „jest ono najważniejsze ze wszystkich jakie się dotąd wydarzyły.” Nie inaczej będzie tym razem. PE – jedyna unijna instytucja wyłaniana bezpośrednio przed obywateli – wciąż stara się zwiększyć swoje znaczenie. Do tego jednak potrzebuje silnego mandatu społecznego, czyli wysokiej frekwencji. Ta jednak sukcesywnie od 1979 r. (kiedy odbyły się pierwsze wybory do PE) spada.

Kolejny poważnym wyzwaniem związanym z wyborami europejskimi jest zapewnienie ich przejrzystości w kontekście kampanii wyborczej prowadzonej w internecie. UE podjęła w ubiegłym roku szereg działań, które mają zapewnić, że nie powtórzy się sytuacja z wyborów prezydenckich w USA czy referendum brexitowego w Wielkiej Brytanii. Serwisy społecznościowe mają być w założeniu wolne od kampanii prowadzonej w sposób nieuczciwy i niemoralny, a państwa trzecie mają nie mieć wpływu na przebieg tej kampanii. Nie wiadomo jednak, czy działania unijnych instytucji rzeczywiście przyniosą pożądany skutek.

3. Nowa Komisja Europejska oraz przewodniczący Rady Europejskiej

Jednym ze skutków wyborów do PE będą zmiany w pozostałych unijnych instytucjach. W tym roku wyłoniony będzie nowy skład Komisji Europejskiej oraz nowy przewodniczący Rady Europejskiej. Poznamy także nowego prezesa Europejskiego Banku Centralnego.

W przypadku przewodniczącego KE po raz drugi już zastosowana zostanie metoda tzw. Spitzenkandidat. Frakcje w PE idą do wyborów wystawiając wiodących kandydatów na szefa Komisji (czyli z niemieckiego właśnie „Spitzenkandidat”). Centroprawicowa Europejska Partia Ludowa wystawiła Niemca Manfreda Webera, socjaliści – Holendra Fransa Timmermansa, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – Czecha Jana Zahradila, a Zieloni przedstawili tradycyjnie podwójną damsko-męską kandydaturę Niemki Ska Keller i Holendra Basa Eickhouta. Liberałowie postanowili zaś zrezygnować z wystawiania swojego kandydata. Państwa członkowskie nie będą jednak związane wynikiem wyborów do PE i wybrać kogoś zupełnie innego.

4. Decydująca faza negocjacji budżetowych

Linie podziałów co do kształtu wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2021-2027 są już między państwami członkowskimi zarysowane – wiadomo kto opowiada się za cięciami w unijnych politykach, a kto za zwiększeniem składek. Zapewne wygra jakieś rozwiązanie kompromisowe, które uwzględni obie te metody poradzenia sobie z dziurą budżetową po brexicie oraz koniecznością sfinansowania nowych wyzwań (mp. migracje czy bezpieczeństwo).

Nie wiadomo jednak w jakich proporcjach rozłożone zostaną działania związane z oboma tymi rozwiązaniami. Wiele osób liczy, że negocjacje nad nowym unijnym budżetem uda się zakończyć przed majowymi wyborami do PE. Ale coraz więcej osób zaczyna także w to wątpić.

5. Wybory parlamentarne w Polsce

To będzie gorący politycznie rok w Polsce. Jesienią odbędą się wybory do Sejmu i Senatu. Polacy ocenią w nich 4 lata rządów Prawa i Sprawiedliwości – rządów, które wzbudziły najwięcej emocji od lat 90. XX wieku i przyniosły spory nie tylko o to jak powinno funkcjonować współczesne polskie państwo, ale także o miejsce Polski w UE.

6. Wybory w kilku państwach członkowskich UE

Rok 2019 nie będzie rokiem aż takiego maratonu wyborczego jak lata 2017-2018. W żadnym z największych państw członkowskich nie odbędą się wybory parlamentarne czy prezydenckie. Ale swoje parlamenty wyłonią w tym roku oprócz Polaków także Belgowie, Duńczycy, Estończycy, Finowie, Grecy i Portugalczycy. Prezydenta wybiorą zaś Litwini i Rumuni.

7. Wybory na Ukrainie

To będzie bardzo ważny politycznie rok dla największego państwa w bezpośrednim europejskim sąsiedztwie UE. Pięć lat po rewolucji godności (nazywanej też na Ukrainie Euromajdanem) społeczeństwo ukraińskie jest zmęczone reformami gospodarczymi, wojną w Donbasie i brakiem jasnej perspektywy europejskiej. Komu dadzą mandat do rządzenia przez kolejnych kilka lat?

Najpierw – w marcu – odbędą się wybory prezydenckie. Dwoje najważniejszych pretendentów to obecny prezydent Petro Poroszenko oraz była premier Julia Tymoszenko. Sondaże pokazują jednak, że tak wielu Ukraińców się waha na kogo oddać głos, że możliwy jest również sukces jakiegoś „trzeciego kandydata” (np. byłego ministra obrony Antolija Hrycenki albo popularnego komika Władimira Zełeńskiego). Pewne jest natomiast, że zwycięzca marcowych wyborów będzie miał największe szanse na to, że związana z nim frakcja wygra także jesienne wybory parlamentarne.

8. Rumunia po raz pierwszy w historii obejmuje unijne przewodnictwo

To właściwie już się stało. Rumunii od dziś (1 stycznia) kierują pracami UE. Kraj ten należy do UE od 2007 r. Teraz unijne przewodnictwo sprawować będzie po raz pierwszy. Ale Bukareszt, gdzie rząd forsuje m.in. kontrowersyjną reformę wymiaru sprawiedliwości, nie jest obecnie w Brukseli dobrze oceniany. Komisja Europejska zarzuca Rumunii wiele niedostatków w kwestii praworządności i walki z korupcją.

Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker pozwolił sobie nawet oficjalnie zwątpić w rumuńską prezydencję i oświadczyć w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Welt am Sonntag”, że jego zdaniem „Rumunia nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co w praktyce oznacza przewodzenie UE.” Władze w Bukareszcie odrzucają jednak krytykę i zapewniają, że poradzą sobie ze swoim zadaniem.

9. Będzie niższy VAT na e-booki

W ubiegłym roku ministrowie finansów państw członkowskich zatwierdzili zrównanie stawek podatku VAT wobec papierowych książek i gazet oraz ich wersji elektronicznych. Dotąd te drugie nie mogły być obłożone ulgowymi stawkami VAT, ponieważ unijne prawo traktowało je jako usługę elektroniczną.

Dyrektywa zmieniająca ten stan rzeczy wejdzie w życie jeszcze w tym roku, ale wdrażanie przepisów przez państwa członkowskie może się przeciągnąć nawet do 2020 r. Ale odwrotu od tej decyzji już nie ma. Ceny e-booków i e-wydań gazet na pewno niebawem spadną.

10. TSUE wyda wyrok ws. zmian w polskim Sądzie Najwyższym

Procesy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) trwają długo, ale w kwestii polskiego Sądu Najwyższego (SN) sędziowie z Luksemburga postanowili zastosować tryb przyspieszony. Wyrok zapadnie więc na pewno już w tym roku.

Dodatkowo TSUE zawiesił sporne przepisy, a więc sędziowie, których nowa ustawa przymusowo wysłała na emeryturę – wrócili do pracy. Przynajmniej do czasu ostatecznego orzeczenia Trybunału w Luksemburgu. Tymczasem polskie władze znowelizowały już ustawę o SN, a przepisy uznawane m.in. przez Komisję Wenecką za niekonstytucyjne zniknęły z ustawy.

Autor: Euractiv