mt_ignore

UE i Japonia podpisały umowę o wolnym handlu

eujpnDzięki podpisanemu dziś (17 lipca) rano w Tokio porozumieniu powstanie największa strefa wolnego handlu w dziejach świata. Gospodarki państw członkowskich UE oraz Japonii odpowiadają za ponad 30 proc. światowego PKB. Dzięki porozumieniu europejscy przedsiębiorcy zaoszczędzą na płaconych japońskiemu państwu cłach prawie miliard euro.

Porozumienie podpisali uroczyście w Tokio premier Japonii Shinzo Abe oraz przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. „Wysyłamy światu jasne przesłanie, że sprzeciwiamy się protekcjonizmowi gospodarczemu” – mówił potem na wspólnej konferencji prasowej Tusk. Juncker nazwał zaś umowę sytuacją „win-win” – kiedy wygrają obie strony. „Wpływ dzisiaj podpisanej umowy wykracza daleko poza nasze granice. Wspólnie właśnie opowiedzieliśmy się za przyszłością oraz wolnym i sprawiedliwym handlem. Pokazujemy, że razem jesteśmy silniejsi i skuteczniejsi. Dajemy też przykład, że międzynarodowy handel to coś więcej niż cła i bariery. Chodzi o wartości, zasady i korzyści dla wszystkich” – mówił szef KE.

Duże zyski dla europejskich rolników

Dzięki japońsko-unijnemu porozumieniu powstaje największa strefa wolnego handlu w historii – łącznie w państwach członkowskich UE i w Japonii żyje prawie 630 mln osób. Sama tylko Japonia liczy 127 mln mieszkańców. Obie gospodarki odpowiadają za prawie 1/3 światowego PKB. Znikną między innymi cła i inne pozataryfowe bariery wobec produktów z branży motoryzacyjnej czy spożywczej. Wartość ceł, jakie corocznie płacili stronie japońskiej przedsiębiorcy z UE to prawie miliard euro. Europejskie firmy zostaną także dopuszczone do udziału w przetargach na zamówienia publiczne w Japonii.

Zniesienie bądź znacząca obniżka ceł ma dotyczyć ok. 90 proc. wszystkich europejskich produktów spożywczych. Dotąd eksport żywności do Japonii był obwarowany bardzo wysokimi cłami. Cło na mięso wieprzowe wynosiło aż 43 proc., na wołowinę – 38,5 proc. Teraz stawka w obu przypadkach spadnie do 9 proc. Wwóz wielu produktów zostanie w ogóle pozbawiony obowiązku celnego. Dotyczy to na przykład napojów alkoholowych, dotąd obłożonych 15-proc. cłem.

To wszystko ma wielkie znaczenie dla europejskich rolników, którym dużo łatwiej będzie eksportować swoje produkty do Kraju Kwitnącej Wiśni. Japonia musi importować coraz więcej żywności (nawet ponad 60 proc.), ponieważ rolnictwo w tym kraju od lat zmaga się z coraz niższą produktywnością oraz niedoborem ziemi rolnej. Teraz europejskie produkty rolne i żywnościowe staną się dla japońskich konsumentów tańsze, a przez to atrakcyjniejsze. Japończycy coraz chętniej jedzą także nabiał, a więc na zwiększenie eksportu liczy także europejska branża mleczarska. Dotychczas cło na nabiał wynosiło 30 proc.

Eksport samochodów wzrośnie?

Z podpisanej umowie skorzysta także branża motoryzacyjna – i to zarówno ta europejska, jak i japońska. Tu UE liczy na podobny efekt jak w przypadku ratyfikowanej w 2015 r. umowy o wolnym handlu z Koreą Południową. KE szacuje, że eksport europejskich samochodów do Korei wzrósł od tamtego czasu trzykrotnie (z 2 mld euro do 6 mld euro) zaś koreańskich do UE tylko o 13 proc. Japoński sektor motoryzacyjny jest jednak silniejszy od południowokoreańskiego. Cła na samochody i części samochodowe zdejmie nie tylko Japonia, ale także UE.

Początkowo uroczyste podpisanie umowy o utworzeniu przez UE i Japonię strefy wolnego handlu miało odbyć się w ubiegłym tygodniu w Brukseli. Premier Abe odwołał jednak swoją wizytę w Europie w związku z katastrofalnymi powodziami, jakie nawiedziły Japonię. Jeśli proces ratyfikacji porozumienia pójdzie zgodnie z planem, tzn. zakończy się do końca tego roku, umowa wejdzie w życie na początku 2019 r.

Autor: EurActiv.pl